Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dłonie i stopy. Pokaż wszystkie posty

Paznokcie brąz i nude

Wibo Express Growthing z kolekcji Trends Nude oraz brąz z Virtual Street Fashion, z winylem. Przepraszam za wszelkie małe niedociągnięcia. Zdjęcia i paznokcie malowane na szybko przed wyjazdem. Chodziło mi raczej o przedstawienie pomysłu, niż pisanie recenzji. Jednakże lakiery są ogółem całkiem całkiem, jak zwykle małe odpryśnięcia na czubkach paznokci pojawiają się po kilku dniach, szybko schną.

Wibo:
Lakier z zaawansowaną multi-witaminową formułą wspomagający  wzrost paznokcia.
To akurat ciężko sprawdzić.




Virtual nr.91 True bronze:
Lakier z winylem do paznokci. Intensywnie lśniące kolory. Szybkoschnący, nadający głębię już po nałożeniu jednej warstwy na odtłuszczone paznokcie.
Myślę, że producent troszkę przesadził. Lakier owszem szybko schnie i ładnie kryje, ale 1 warstwa to za mało, dwie to już coś innego.




Czytaj dalej »

Efekt matowego piasku, czyli lakier Wibo

Będę szczera - nigdy wcześniej nie miałam na paznokciach żadnych brązów. Aż tu nagle w moje ręce wpada matowy lakier, nie dość, że w odcieniu kawowym (bajecznym zresztą), to jeszcze wzbogacony o ziarenka, dające efekt piasku. Jestem z niego bardzo zadowolona!




+ nie jest rzadki, dobrze się rozprowadza,
+ ładnie kryje, wystarczą dwie warstwy,
+ długo się trzyma, nie odpryskuje,
+ spokojnie wytrzyma w nienaruszonym stanie do pięciu dni,
+ nakładanie nie sprawia żadnych trudności,
+ drobinki wydają się delikatnie mienić w słońcu.




Na paznokciach kolor jest mniej mleczny, bardziej szarawy, nienarzucający się
 (zdjęcia nie do końca go oddają). 






 

Uzyskujemy niebanalny, trwały efekt bez męczenia się.
 Szybko, ładnie i efektownie!


Czytaj dalej »

Jesienne, fioletowe paznokcie

Przedstawiam lakier I love HEAN, numer 805. Piękny śliwkowy odcień fioletu.

+ super pędzelek,
+ ładnie się rozprowadza,
+ mała pojemność,
+ cena,

+/- przeciętna trwałość, ściera się na końcach,
+/- ładnie kryje, aczkolwiek gdzieniegdzie są małe prześwity (po dwóch warstwach),

- długo pozostaje podatny na wszelkie odgniecenia itp. mimo, że schnie szybko.





Lakier dobrze wypada w stosunku jakości do ceny!
Podoba się Wam?
Czytaj dalej »

Eveline 605, czyli szybkoschnąca metaliczna szarość


 Lakier do paznokci Eveline Cosmetics numer 605. Producent zapewnia nas, że jest on szybkoschnący i długotrwały. Jestem zachwycona!


Świetnie się nakłada, schnie w mgnieniu oka, ma delikatny połysk i jest tani jak barszcz (ok. 5zł). Cieszy mnie też fakt, że lakier nie ściera się i nie ciągnie, a wręcz gładko się rozprowadza. Myślałam, że jedna warstwa wystarczy, ale przeglądając zdjęcia zważyłam kilka niedociągnięć. Tak więc dwie warstwy i będzie idealnie.

 

  Lakier nie zawiera szkodliwego toluenu, formaldehydu, ftalanu,
dwubutylu i kamfory. Z tego co spostrzegłam to lakiery Eveline są trwałe i nie gęstnieją zbyt szybko. Mam wielką chrapkę na jakiś inny odcień i znając życie w końcu ulegnę. Lakier wart polecenia!


Czytaj dalej »

Spa dla dłoni w saszetce - które wybrać?


Szafirowy peeling + regenerująca maska - serum do rąk
cena: 2,50zł / 2x6ml
+ ciekawy, charakterystyczny zapach (przyjemny),
+ wydajny, maski starczyłoby na dwa razy,
+ efekt nawilżenia i zmiękczenia utrzymuje się dość długo,
+ pozostawia dłonie miękkie
+ uważam, że sprawdzi się u osób z delikatnymi dłońmi,

- jak dla mnie zbyt delikatny peeling (przed 5 minutami robi się suchy i bez poślizgu),
- bez spektakularnych efektów, brak intensywnego zregenerowania,
- początkowo nie pasowało mi ułożenie maski nad peelingiem
(trochę mnie to zmyliło, ponieważ na pierwszy rzut oka i jedno i drugie wyglądają tak samo).
ocena: 4/6

Termoaktywny duet dla dłoni - peeling +  kremowe serum 
cena: 1,99zł / 8g+5ml
+ ma bajeczny zapach (wyczułam cynamon), który zapada w pamięć,
+ rozgrzewa dłonie i pobudza zmysły (ideał na zimowe wieczory),
+ peeling dobrze zdziera,
+ doskonale zmiękcza,
+ pozostawia skórę gładką i miłą w dotyku,
+ serum naprawdę odżywia

- długo się wchłania,
- saszetka to istna makabra (bez nożyczek nie podchodź). 
ocena: 5/6

Profesjonalny peeling do rąk + profesjonalna maska - serum do rąk
cena: 2,50zł / 2x6ml
+ zapach bardzo subtelny, jakby skądś znany (po pewnym czasie staje się bardziej wyraźny),
+ dłonie są odżywione, miękkie i gładkie,
+ nawet szybko się wchłonął,
+ wydajna maska,
+ tak jak jest napisane na opakowaniu - w 15 minut uzyskujemy fajny efekt,

- peeling niczym się nie wyróżnia (wygląda jak biały cukier zmieszany z żelem pod prysznic),
- serum schnąc stało się nieprzyjemnie lepkie.
ocena: 4/6

Ekskluzywne trio dla dłoni - delikatny peeling + pielęgnująca kąpiel + kremowa maska
cena: 2,50zł /  3ml+5ml+2ml
+ peeling wygładza i dobrze usuwa martwy naskórek,
+ cała seria ładnie pachnie,
+ kąpiel przynosi ulgę naprawdę suchym i zniszczonym dłoniom, 
(świetnie nawilża, otacza dłonie miłą powłoką, wygląda trochę jak wosk, czy wazelina; 
papka trafia odrazy do miseczki i dobrze się rozpuszcza)
+ maska w porównaniu z poprzednimi szybko się wchłania,
+ nawilża, natłuszcza, regeneruje i likwiduje podrażnienia,
+ bezproblemowa aplikacja, zadowalający efekt i kompleksowy zestaw 

- mimo, że oddzielenie saszetek poszło jak po maśle, to już samo otwieranie było identyczne jak we wszystkich do tej pory opisanych saszetkach, ponadto w tym przypadku odchodziła też farba z opakowania, które jest ewidentnie inne w dotyku, przez co wygląda bardziej ekskluzywnie.
ocena: 6/6

Parafinowa kuracja dla dłoni - regenerujący peeling i pielęgnacyjna maska 
cena: 2zł/ 5g+6ml
+ przyjemny w użyciu peeling trochę przypominający wyglądem i zapachem jogurt,
+ peeling nie zastyga zbyt szybko,
+ wypielęgnowane paznokcie i skórki,
+ dołączone rękawiczki,
+ cały zabieg jest łatwy i przyjemny (robimy peeling, dokładnie go spłukujemy i nieosuszając rąk nakładamy maskę, zakładamy rękawiczki, ręce okrywamy ręcznikiem i czekamy 10 minut),
+ już po delikatnym wytarciu rąk (maski nie spłukujemy) wszystko szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy, pod tym względem jest naprawdę fajnie,
+ delikatne wygładzenie i nawilżenie,

+/- opakowanie niewiele różni się od pozostałych, ale jest w porządku,
- płynna maska może zaskoczyć, trzeba z nią uważać,
- u mnie nie zlikwidował wszystkich suchych miejsc,
- uważam, że dłonie nie są maksymalnie zregenerowane.
ocena: 3+6

PODSUMOWANIE: Żaden z tych produktów nie okazał się kompletnym niewypałem i każdy ma zarówno plusy, jak i minusy. Po złączeniu każdego z osobna jestem przekonana, że powstałby duet idealny. Chociaż od samego początku zauroczył mnie termoaktywny zestaw od Marion Spa (nr.2), to jeśli chodzi o działanie, to bezkonkurencyjnie wygrywa Ekskluzywne trio dla dłoni! 
Czytaj dalej »

Lirene Dermoprogram, regenerujący krem do stóp

1. Od producenta
Intensywnie regenerująca formuła o wysokim, 30% stężeniu UREA (mocznika) zmiękcza i wygładza skórę stóp. Stymuluje regeneracje naskórka, likwidując bolesne zrogowacenia i powstające przy chodzenia uszkodzenia pięt.  Zawarty w kremie olejek z drzewa herbacianego koi i łagodzi podrażnioną skórę.

Efekt: Zregenerowana, zmiękczona i wygładzona skóra stóp.

2. Skład
Aqua, Urea, Paraffinum Liquidum, C12-15, Alkyl Benzoate, Polyglyceryl-3, Methylglucose Distearate, Glycerin, Cetyl Alcohol, Tricetin, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Oil, Diazolidinyl Urea, methylparben, Limonene.

Pierwszy raz spotkałam się z kremem o tak wysokim stężeniu mocznika. Mimo, że składnik ten może się źle kojarzyć jest niewątpliwie jednym z hitów w kosmetyce. Działa nawilżająco, zmiękczająco i łagodząco. Gdy występuje w stężeniu powyżej dziesięciu procent ma właściwości złuszczające. Szczerze mówiąc, cały skład mi się podoba, jest naprawdę przyzwoity!


3. Moja opinia 
Długo zwlekałam z napisaniem tej recenzji, ale w końcu przyszedł na nią czas. Opakowanie kremu jest bardzo praktyczne i wygodne, takie same jak przy witaminowym kremie do rąk, również od Lirene. Konsystencja jest w porządku, lekka, ale bez żadnych zarzutów.


Krem nie pachnie zbyt ładnie, zapach ten kojarzy mi się z niektórymi preparatami z apteki. Ponadto strasznie przeszkadza mi, że słabo się wchłania i pozostawia tłustą warstwę. Przez to nie bardzo nadaje się do stosowania wciągu dnia, a jedynie na noc (rano i tak trzeba go zmyć). Gdy przez dłuższy czas tubka stoi otwarta wytrąca się biały osad, proszek. Czytałam, że u niektórych pojawiał się też podobny nalot na skórze po posmarowaniu grubszej warstwy. U mnie nic takiego nie wystąpiło. Zauważyłam działanie złuszczające i regenerujące, może także trochę nawilżające. Ewidentnie widać, że skóra po nim staje się inna, niestety na zdecydowane efekty potrzeba regularnego stosowania. Krem nie zastąpi mocnego peelingu, czy pumeksu i nie poradzi sobie z bardziej problematyczną skórą stóp. Mimo wszystko jest ciekawą propozycją dla wszystkich tych, którzy szukają kremu do codziennej pielęgnacji.

Produkt miałam przyjemność testować dzięki drogerii Sekret Urody. Informuję, że fakt ten nie miał żadnego wpływu na moją opinię. Jako że był to już ostatni kosmetyk, który miałam zrecenzować, chciałabym podziękować za miłą współpracę, która dała mi możliwość poznania trzech kremów firmy Lirene. Wszystkie w pewien pozytywny sposób mnie zaskoczyły, ale najlepszy okazał się balsam do ciała.
Czytaj dalej »

Lirene Dermoprogram, krem do rąk

1. Witaminowy krem do rąk
polecany jest do codziennej pielęgnacji skóry suchej.
Dzięki zawartości oleju z awokado, bogatego w witaminy A, E, K i PP oraz kwasy tłuszczowe, krem znakomicie odżywia skórę. Aloes skutecznie nawilża oraz wspomaga procesy regeneracyjne skóry. Krem w wyraźny sposób poprawia miękkość naskórka. Szybko się wchłania nie pozostawiając tłustego filmu na skórze.

2. Opakowanie
Wygodniejsze już być nie mogło! Tubka jest miękka, niezbyt duża, ma fajne zamykanie na zatrzask, dzięki czemu aplikacja może być jeszcze szybsza i wygodniejsza. Poza tym pokochałam jego szatę graficzną! Może i nie wyróżnia tego kremu wśród tłumu innych, ale jest naprawdę ładna i estetyczna. Bardzo polubiłam nosić ten krem w torebce.

3. Konsystencja
Zdecydowanie zwarta. Krem nie spływa, ani nie wylewa się z tubki.


4. Plusy
- delikatny zapach,
- wygodna tubka,
- krem bardzo szybko się wchłania,
- nie pozostawia po sobie tłustego filmu, uczucia lepkości,
- zawiera witaminy A, E, K, i PP, aloes, kwasy tłuszczowe,
- ma przyjemną konsystencje i jest wydajny,
- śmiało mogę powiedzieć, że krem otula dłonie niewidoczną warstwą ochronną,
- poprawia miękkość,
- przyjemnie nawilża,
- w przystępnej cenie ok 6 zł za 75ml.

5. Minusy
Ja zdecydowanie nie poleciłabym tego kremu do pielęgnacji skóry suchej! Krem nie spełni swojego zadania u osób z rzeczywiście przesuszonymi dłońmi. Będzie wymagać częstej aplikacji i innymi słowy może kazać się trochę słaby. Natomiast u mnie sprawdził się bardzo dobrze.

Produkt miałam przyjemność testować w ramach współpracy z drogerią Sekret Urody. Informuję, że fakt ten nie miał żadnego wpływu na moją opinie.

Czytaj dalej »

Słodziutkie paznokcie

Witajcie! Od jakiegoś czasu poszukiwałam brokatowego lakieru do paznokci. W końcu spotkałam taki, który dostatecznie spełnił moje oczekiwania. Jest nim GOLDEN ROSE JOLLY JEWELS NAIL LACQUER - 102. Zapłaciłam za niego 8,40. Lakier od razu pobudził moją wyobraźnię. Połączyłam go z najróżowszym różem jaki miałam na paznokciach. :) Jak Wam się podoba?


Czytaj dalej »