Wiosenne porządki. Oczyść swoje ciało i duszę.

1. Oczyszczanie twarzy parówki + glinki/algi
Parówki przyśpieszają oczyszczanie skóry z toksyn, otwierają pory. Natomiast glinki doskonale je zamykają.  Oczywiście mają też szereg innych zalet - wygładzają, napinają, matują, rozjaśniają i oczyszczają skórę. 
Jest to więc duet idealny.

Glinki nie powinno się jednak nakładać na czystą skórę. Podobnie zresztą z algami. Lepiej jest najpierw posmarować twarz olejem, który pomaga wchłonąć się dobroczynnym substancją i zapobiega przed nadmiernym wysuszeniem skóry. 





2. Masaże octem owocowym - czyli bye bye celulite :)  
Gładkie i jędrne. Właśnie tak chciałybyśmy żeby wyglądały nasze uda i pośladki. Zwłaszcza teraz. Masaż octem jabłkowym świetnie napina i ujędrnia skórę. Masaż wykonujemy zamoczoną w occie gąbką, zaczynając od dołu ku górze. Spróbujecie?
 


3. Dotleń skórę
Skóra po zimie często jest zszarzała, wręcz woła o świeże powietrze. Wybierz się na spacer po parku lub na przejażdzkę rowerem, która jest świetną opcją spędzania czasu na świeżym powietrzu. Jeden z najlepszych prezentów jakie możesz sprawić swojej skórze.


4.  Spa dla stóp.
Niedługo przyjdzie pora na pokazanie swoich stóp w całej okazałości. Dlatego zdzieramy stwardniały na piętach naskórek i nawilżamy. Ja stawiam na domowe sposoby, jak chociażby kąpiel w sodzie (3 łyżeczki na miskę wody), peeling z płatków owsianych i przecieranie pięt cytryną, która zmiękcza i rozjaśnia. Proste i skuteczne metody.


5. Już się tak nie elektryzuj! 
Niestety im włosy stają się bardzie suche, tym bardziej się elektryzują i fruwają dookoła. Na pewno przyda się jakaś dobra maska, ale przede wszystkim z pomocą powinny przyjść oleje (oliwa z oliwek, olej z pestek winogron, lniany, olejek z Rossmanna Babydream i inne). Ja robię to zawsze na noc. Następnego dnia myje dwukrotnie włosy delikatnym szamponem bez SLS. Cały zabieg należy powtarzać kilka razy w tygodniu. Mimo to uważam, że jest to szybki sposób na poprawienie kondycji włosów.



6. Słuchaj mojej wiosennej składanki.  
Specjalnie z tej okazji przygotowałam dla Was, i dla siebie również, pogodną playliste. Mam nadzieje, że się z nią polubicie. Życzę miłego słuchania, ale zachęcam też do stworzenia własnej, takiej która będzie dawała Wam dużego powera i poprawiała humor.



7. Niech wiosna za(k)wita w Twoim domu. 
Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam gdy na stole w kuchni stoją kwiatki.Zresztą dodają one uroku każdemu pomieszczeniu. Te wiosenne jak hiacynty, tulipany i konwalie to moje ulubione! Ale ale, to nie wszystko. Wiosną wszelkie korzenne olejki do kominków idą w odstawkę. Zamieniam je na owocowe i lekkie, czyli adekwatne do pogody oraz częściej wietrze mieszkanie. Wpadające chłodne powietrze potrafi szybko obudzić i orzeźwić. 
 


8. Oczyść organizm z toksyn.
Toksyny zalegają w złogach tłuszczu, wątrobie i całym układzie pokarmowym, powodując u nas różnego rodzaje bóle, zmęczenie, bezsenność... Wiele mówi się o zdrowotnych głodówkach, które zmuszają organizmu do sięgania po zgromadzone rezerwy.

Moje zainteresowanie przyciągnęła zwłaszcza dieta sokowa prof. Tombaka. Jak sama nazwa wskazuje, ta 6-dniowa dieta opiera się przede wszystkim na sokach. Jest idealną motywacją do wprowadzenia zdrowego odżywiania każdego dnia. Zainteresowanych odsyłam np. TUTAJ.
 


9. Zdrowa/świadoma dieta.  
Nie musi to się wiązać z pełną listą wyrzeczeń. Ale może warto byłoby w końcu zacząć przykładać wagę do tego co się je?  Na początku zamień napoje, na świeże soki i nawadniaj organizm odpowiednią ilością wody mineralnej. Całkowicie zrezygnuj z pieczywa lub jedz tylko te pełnoziarniste. Urozmaicaj swoje dania. Może zamiast jedzenia w kółko ziemniaków zdecyduj się na kaszę i ciemny ryż. I przede wszystkim jedz dużo ryb, zwłaszcza tych tłustych jak łosoś i halibut.
Zachęcam też do czytania etykiet i składów!
 


10. Pozwól sobie być czasem prawdziwym samolubem. Znajdź czas tylko dla siebie. To wciąż może być Twój rok! Nie zapominaj o postanowieniach noworocznych i nigdy sobie nie odpuszczaj. Taki jest właśnie przepis na sukces.


Powodzenia kochane!

3 komentarze:

  1. kurcze, wlasnie musze zabrac sie za przygotowanie swojego ciala i wykorzystac to co opisalas :) diete mam juz z glowy! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo dieta to już coś :) Oby się udało!

      Usuń