Mniej lub bardziej Ulubieni Stycznia




Peeling enzymatyczny Organique, Basic Cleaner -  póki co, peelingu użyłam zaledwie cztery razy. Mogę jednak powiedzieć, że zapowiada się obiecująco i zasługuję na wyróżnienie. Oczyszcza, czyni skórę przyjemną w dotyku i nadaje zdrowszy wygląd. Ale, ale. O szerszym jego działaniu napisze niebawem.


Krem do rąk i paznokci Neutrogena, Norwegian Formula -  ratował moje dłonie tamtej zimy i... ratuje je również teraz. Jest treściwy, dobrze nawilża nawet bardzo suche dłonie. Przynosi natychmiastowe i długotrwałe ukojenie. Dość szybko się wchłania. Zawsze, gdy inne przereklamowane kremy zawodziły, wracałam do tego. Jest świetny!






Odżywka do włosów Gliss Kur, Ultimate Repair - nie zawiodła mnie gdy na nią liczyłam, dlatego trafia na listę ulubieńców miesiąca. Ułatwia rozczesywanie, wygładza, nawilża. Recenzja TUTAJ.


Tonik do twarzy Kolastyna, Refresh - jest przeznaczony do cery suchej i wrażliwej. Sprawdził się też przy mojej trądzikowej, mieszanej. Szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy. Rano pomaga obudzić się twarzy, w ciągu dnia świetnie odświeża. Skóra jest po nim wygładzona, zyskuje lepszy, jakby promienniejszy wygląd. Polecam, polecam, polecam! Nie podrażnia, nie wysusza, jest tani, łatwo dostępny i przyjemnie pachnie.




5 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. zawsze można spróbować, przyjemne efekty za ok. 10zł, a na trochę starczy :)

      Usuń
  2. chyba kupię organique :) nie wiedziałam że mają enzymatyczne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę w końcu kupić tą czarną odżywkę Gliss Kura. Tyle o niej pozytywnych opinii, może i u mnie się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawi mnie ten peeling enzymatyczny :)

    OdpowiedzUsuń